Ta otóż "skromna" osóbka wyraziła swoje zdanie na temat mojego bloga :). Lecz, oczywiście wyraziła je w sposób, który sprawił, że przez chwilkę byłam smutna (i "lekko" gimbusowo). Tak, byłam smutna tylko przez chwilę. A dlaczego? Bo wiem, że nie warto się przejmować takimi ludźmi, gdyż im się po prostu w "internetach" nudzi, lub są wredni :P. Dużo osób nazywa to zjawisko - Bólem D*py.
To był przykład, który zdarzył się na moim blogu. Jest jeszcze duuuuuuużo o wiele gorszych przykładów hejtów (ten, jak wspomniałam wcześniej jest "lekko" gimbusowy). Znalazłam kiedyś taką SUPER EXTRA kłótnię na hejty, ale nie mogę jej teraz znaleźć :P. Ale macie tutaj inną:
Niestety nie mogłam całej kłótni tutaj wkleić (a była naprawdę dłuuuuuuga i im dalej sięgała tym gorsze hejty), ale myślę, że tyle wystarczy :).
No, wydaje mi się, że na temat hejtów i hejterów to już tyle i widzimy się jutro ;) (chyba, że dzisiaj coś jeszcze spontanicznie napiszę ;3).
Papatki ;*


No i takie tró
OdpowiedzUsuń