Siema... Ech... Znowu muzyczna.. Ale tym razem bardziej nietypowa :P. Musiałam się zerwać z lekcji bo o 13 miałam jakieś warsztaty fortepianowe. Fajne nawet były.
Później oczywiście odpoczynek (no bo przecież TAK się smęczyłam :O) w herbaciarni (xD). Żelki HARIBO mmmm...
Po leniuchowaniu czas na skrzypce :c, ktore nie byly takie złe bo pani nie przyszła :D. Czyli tak jakby lekcji nie było. Och, jak ja kocham lekcje z panią dyrektor :3. Albo ich nie ma, albo pani musi kilka razy na lekcji gdzieś wyjść ;). Wtedy jest okazja na robienie sobie "sweet foci" :*. Takich jak m.in. te tutaj xd :
Piękne prawda? XD
Teraz jestem na jakimś koncercie muzyki polskiech w wykonaniu ludzi z warsztatów :P
I będę już kończyć ten pościk, bo pani która siedzi koło mnie i Moni się już tak załamała naszymi komórkami na koncercie, że normalnie masakra xP (chociaż ktoś za nami odrabia lekcje XD). A więc...
Papatki ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz