piątek, 16 maja 2014

Historia nieszczęsnego parasola i ogólnie o wycieczce

Siem... W środę byłam na tej wycieczce... i.. stała się straszna historia :(. Mój parasol... został w autokarze XD.
Podobno pani dyrektor ma kontakt z kierowcą tego autokaru i ma przywieść moją zgubę na poniedziałek :P. Trzymamy kciuki ;)
Ogólnie na wycieczce byliśmy w filharmonii i w botaniku, a na koniec w macu :D. W filharmonii na VI Symfonii Beethovena były też małe dzieci i strasznie hałasowały :/. Nawet panią głowa bolałą XD. I wpletli w repertuar jakąś kapelę braci dziobaków XD. Bosz...
Potem pojechaliśmy do botanika... Weszliśmy, panie coś tam gadały z przewodnikiem i wszyscy się rozeszli zapominając, że mieliśmy mieć zorganizowany przechodz... (WTF?! PRZECHODZ?! CO TO JEST? XD). W botaniku moja koleżanka zrobiła też "malutką" sesję iPhonem mojej drugiej koleżanki :P. Kilka zdjęć mogę wam przesłać...
To był nasz przewodnik :P Gadał takim dziwnym akcentem XD


 Zdjęcia płatka róży (1) i liścia (2) z kropelkami ze świeżego deszczu :3

Kwiatuszki :# (najlepszy ten po środku :*)


 Zdjęcia z ujęciem jeziorka :D


Moje zdjęcia :/  Nacia się jara tym na moście XD
PS. Te okulary nie są moje tylko Naci ;)

Se dziewczynki sweet focię zrobiły XD

Ok... KOniec tych zdjęć ;D Jak byliśmy w Macu to wydałam prawie wszystkie kupony, bo nikt nie wziął XD. Sama kupiłam sobie zestaw nr 2 czyli: 6 mcnuggets, duże frytki i średnią Colę.
Teraz to wogóle kończę bo oglądam Dzięki Bogu ;)
Papatki ;*

1 komentarz:

  1. Szczerze? Ja zgubiłam,w autokarze ppzłacane zapięcie od kolczyków....jestę geniuszę

    OdpowiedzUsuń