środa, 4 lutego 2015

"Naruto Uzumaki wkracza na scenę!"

 Witajcie :D (Boże, ale ja zaniedbuję tego bloga, nie powinnam się tak entuzjazmować... i tak go nikt nie czyta, więc moje wypociny nic nie dają... ehhh... dobra, nie będę się teraz zadręczać! Raz mam wenę na pisanie, nie zaprzepaszczę tego!) <------ emmm... co to było? o.O Dobra, nie ważne....
 A więc tak jak pisałam na początku, WITAJCIE po dłuższej nieobecności ;) Nie będę się usprawiedliwiać, dlaczego to mnie nie było, bo znacie powód. Po prostu dopadł mnie LEŃ (i też brak czasu, ale to w o wiele mniejszym stopniu). A jak już się tutaj znalazłam, to czemu by nie napisać o jednej bardzo fascynującej rzeczy? (tak, tak wiem... ten temat jest TAAAAKI fascynujący -.-)
Pewna bardzo NIENORMALNA osóbka, a dokładniej jedna z moich współlokatorek (i dedykuję jej tego posta ;*) zaraziła mnie pewnym Anime... Pamiętam jak niecały miesiąc temu razem z panną M się z niej śmiałam (no, może nie tyle co z niej, a z logiki tego anime). Nadal uważam, że to anime (a dobra, co się będę! I tak można się tego domyślić z tytułu posta!) Naruto jest czasami prosto mówiąc PORĄBANE, ale za to je kocham :3 Po prostu ten idiotyzm głównego bohatera jest kluczem do sukcesu XD. Chyba w każdym Anime, główny bohater jest za przeproszeniem debilem, np.
 -Pokemon - Ash Ketchum, idiota idiotów. Tylko on potrafi krzyczeć (witać się, o przepraszam) stojąc w drzwiach samolotu i nagle się poślizgnąć i zlecieć ze schodów na twarz xd
-Dragon Ball - SonGoku, Debil, po prostu Debil (MultiWays B-) ).
 Ale wracając do Naruciaka. Jego historia jest po prostu rodem z Harry'ego Potter'a. Kilka faktów, które pomogą wam to tak jakby zrozumieć :P:
1. Rodzice Naruto, tak jak Harry'ego zostali zamordowani, próbując czegoś chronić
2. Naruto ma w sobie zapieczętowanego Dziewięcio-ogoniastego Demona-Kyuubi'ego, a Harry - Lorda Voldemorta.
3. Oboje byli wyśmiewani przez rówieśników, aż do czasu, gdy:
    a) Naruto "zdał" egzamin nas Ninja'e
    b) Harry został przyjęty do szkoły dla czarodziejów
4. itd, itd...
A więc, wydaję mi się, że na dzisiaj wystarczy, jutro trzeba wcześniej wstać. Niby są ferie, ale... CHWILA.... czy ja... nie napisałam... że... mam... FERIE?!
Ale ze mnie gapa! No, to teraz piszę. MAM FERIE xP.
Nie można ich zmarnować c'nie? Trzeba się pospotykać z przyjaciółmi, póki jest czas, bo potem do Lublina! To co, że nie ma śniegu... i tak jest zimno...
Dobra, nie przedłużając ja się z wami żegnam. Miłych Ferii dla województwa: lubelskiego (^^), łódzkiego, podkarpackiego, pomorskiego i śląskiego! A dla reszty województw miłej szkoły ;)
Bye, bye ;*

piątek, 31 października 2014

Moje fazy *.*

Witajcie ^^ W dzisiejszym poście popiszę sobie o dwóch moich fazach, a mianowicie.... o jednym filmie (bardziej książce, bo do filmu nie przykładałam wielkiej wagi) i jednej bajce...., których tytuły brzmią...............
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
... IGRZYSKA ŚMIERCI!!! :D







.
.
.
.
.
.
i...
.
.
.
.
.
.
.
... KORALINA! XD
Tsa... Super c'nie? O Koralinie pisać nie będę, bo pewnie nikt nie chce o tym czytać :P. Ale no dobra... napiszę troszkę.
Obejrzałam to 4 razy (raz u przyjaciółki, raz w domu i dwa razy w bursie) i teraz z dziewczynami z pokoju kończę czytać książkę. Oczywiście nie mogłyśmy tego czytać normalnie, musiałyśmy na role, no bo jakby inaczej... Zaczęłyśmy nawet pisać Fanfica XD. Jest to taka jakby druga część, nawet uczę się specjalnie robić animacje, żeby to zilustrować :). No, ale o Koralinie już nie przedłużam i przejdę do ciekawszej części posta.

IGRZYSKA ŚMIERCI
Tak szczerze to zabrałam się za tą książkę, bo nie miałam co czytać. Jednak jak przeczytałam pierwszy rozdział, wiedziałam, że nie popełniłam błędu. Szybko się wciągnęłam i po prostu zakochałam. Martyna (z pokoju) też czytała Igrzyska i wiedziała o co chodzi, co się będzie działo itd. Na szczęście ma w sobie dar niewyjawiania informacji (Dafuck? XD) i nie zdradza mi co się dalej wydarzy. Gdy byłam na 25 (jeśli dobrze pamiętam) rozdziale I tomu, zostali tylko Cato, Peeta i Katniss... Oczywiście musiałam coś palnąć i zaczęłyśmy śpiewać: Cato Peeta Katniss Cato Peeta Katniss... XD Fajnie było, aż do czasu... Już przebolałam fakt, że Katniss jest znowu wybrana na te Igrzyska, musi umrzeć, żeby ratować Peetę blablabla... Najgorsze było to... jak... ZABILI CINNĘ!!! :'( Nienawidzę ich za to! Tak samo nienawidzę ich za zabicie Rue! Czemu? Czemu wszyscy fajni bohaterowie muszą umierać?! Jeszcze nie czytałam "Kosogłosa" (w bibliotece nie ma), ale podobno ma tam umrzeć dużo dobrych charakterów :'(. Ja tego nie przeżyję. Proszę, niech tylko nie zabijają Prim :'( (jak już mówimy o zabijaniu, to w tym naszym opowiadaniu Waybe (nie wiem jak się pisze to imię i wiem, nawias w nawiasie :P) umrze ^^. Ci co oglądali Koralcię to wiedzą o kogo chodzi.).
A teraz na wesoło :) Jak myślicie, jest tak na innych częściach świata? W końcu Igrzyska były tylko w Stanach.

Pewnie zauważyliście już zmienione tło? Mam fazę na kosogłosa XD. Bardzo często jak jestem w bursie (ale w pokoju, tylko w pokoju), to nakładam prześcieradło, jak nie ma pod ręką to nie, macham rękami i mówię: Jestem Kosogłosem! Heh :D
Teraz daję wam jeszcze jedno zdjęcie z Igrzysk i już spadam, bo muszę wyłączyć kompa. No to... Żegnajcie! I niech los zawsze wam sprzyja! ;)

sobota, 18 października 2014

Po imprezie :P

Hejka ;) Wasza Karry właśnie wróciła z uro u najki. Dostała "Zniszcz Ten Dziennik" i go niszczyłyśmy :D. W ogóle fajnie było ;). Miałyśmy taką BEKĘ XD.


O bosze... wcale nie mam weny na posta :/. To znaczy mam, ale jest już późno, a temat jest dosyć obszerny. Jutro raczej też nie będę miała czasu... ech... No trudno, postaram się go znaleźć ;)
Teraz już kończę, bo jutro przyjeżdża do mnie siostra cioteczna ^.^
Papacie :* (MIAU)

czwartek, 25 września 2014

Nowa szkoła, bursa, KONCERT(!!!) i Slender...

Przepraszam, że mnie tak długo nie było, ale wiecie... Nowa szkoła, sprawdziany, kartkówki, pytania... Na szczęście ja pytana jdzieńe nie byłam :D Były tylko kartkówki i sprawdziany... Sprawdzian z anglika (5-), wypracowanie z polaka (4-), kartkówka z biologi (pani jeszcze nie sprawdzała), kartkówki z matmy (4+, 5 na plastyce (6, 6), pytanie z solfeża (3+ XD), też na niemieckim (5), sprawdzianch cia z polskiego z czasownika a w poniedziałek sprawdzian z fizyki ._. Właśnie się na nie uczę :)

Tak a 'propo to jestem w bursie :O
( Tu powinno być zdjęcie, ale nie ma, ponieważ... POST BYŁ PISANY KILKA TYGODNI TEMU, A JA DOPIERO TERAZ SOBIE O NIM PRZYPOMNIAŁAM! Fajnie, nie?)
OKSY,  a więc taak.. teraz piszę kontynuację kilku tygodniowego posta... No dobra, zacznijmy :)
Jestem już w domku, jest piątek, piąteczek, piątunio i leżę w łóżeczku :3. Leży też ze mną Roni <3 i zrobiłam z nim sobie kilka sweetfoci xD.

Ach, ta moja SWAGERSKA pidżama :D

Nawiązując do poprzednich tematów.... W bursie mieszka się naprawdę Spoczko, nawet nam trochę łapie internet w pokoju... czego chcieć więcej?  :D Mieszkam w czteroosobowym pokoju, razem z Julką i Martyna. Mieszkała z nami wcześniej Ula, ale zrezygnowała :c. Mebelki są spoko, mamy nawet pianino (tylko troche rozstrojone). Podsumowując - nie ma co narzekać ;D. Jedzenie też nie jest złe.
( Teraz wstawiłabym zdjęcie, ale mam na tablecie ; c)

Drugi temat - KONCERT (!!!)
Najlepsza rzecz ever!!! Boże, Boże, Bożenko! W lutym... jadę... na... koncert..... EDA SHEERANA!!! ♥♥♥♥♥
 
Nie mogę się doczekać!!! I to do tego 13 lutego, dzień przed walentynkami <3 O jejciu!!! Nie mogę uwierzyć, że on będzie w Wawie i ja, JA jadę na jego koncert!!! Oczywiście nie jadę sama :) Dzielę się moim szczęściem z Alicją :3 Do tego wujek mi zrobi specjalnie koszulkę na koncert ~(*o*)~.
Chętnie pisałabym jeszcze, ale szybko się muszę uwinąć z trzecim tematem, bo STRASZNIE mi się chce spać.


Temat TRZECI: Slender...
Ostatnio z dziewczynami z pokoju oglądałyśmy jak Remcio gra w Slendera.Tego samego dnia patrzyłam coś na lapku, a one sobie gadały. Wtedy pomyślałam sobie: "Ej, ściągnę Slendera,  będzie fajnie.", no i oczywiście ściągnęłam. Tylko, że to nie była najlepsza pora na granie w Slendera... Jest 23:00, one gadają i nagle ja wchodzę: "Nie no, ja upadłam na głowę.". Powtarzałam to kilka razy, a Julka chciała oczywiście wiedzieć o co mi chodzi. Nie powiedziałam jej, bo nie byłoby niespodzianki ;). Gdy gra się zainstalowała właczyłam MENU i dalej się bałyśmy (tak szczerze to Julka się bała tych rysunków xD). Na dzisiaj odłożyłyśmy już komputer. Ale oczywiście następnego dnia Julka już pierwsza do Slendera ;D. Raz nam wszedł do domu i wszystkie od razu biegniemy na drugi koniec pokoju xD.

Ok, na dzisiaj to już koniec. Jutro na pewno napiszę, wiem już nawet o czym ;). Teraz jednak się z wami żegnam i widzimy się jutro.

Buja! (Bye, bye ;*)

środa, 27 sierpnia 2014

Egzamin, który zadecyduje o moim życiu (no dobra, bez przesady)

Witajcie przybysze... Tu ZNOWU Karry... Ehh.. KONIEC! Nie będzie żadnych smętów na moim blogu! Tutaj ma zawisnąć TĘCZA (tylko taka dobra tęcza, nie robiona z zamordowanych kucyków o.O)! Przepraszam, leciutko mi odwala przed egzaminem :/ Więc przechodząc do rzeczy... Dzisiaj (bo piszę ten post po północy) o 11:00 mam egzamin... A dokładniej egzamin do szkoły... Wynik tego egzaminu przesądzi o moim życiu (no, może nie aż tak, ale zdecyduje do jakiej szkoły pójdę :P). Jeśli zdam go pomyślnie pójdę do Lublina, do szkoły muzycznej II Stopnia. Lecz jeśli nie zdam będę nadal w Kraśniku, ale wtedy dojdą mi popołudniowe lekcje muzyki... Eh... NIE WIEM co jest lepsze... Niby tutaj, w Kraśniku mam przyjacioł i osoby, które w razie problemów by mi pomogły. Ale są tu też ludzie, którzy nie lubią mnie, a ja nie lubię ich :c Jakbym poszła do Lublina, zaczęłabym wszystko od nowa... Ehh... Te moje problemy xP
Dobra, kończę już bo dzisiaj wstaję o 7:00... Oprócz egzaminu musimy jeszcze zawieść kota xc. Nie przedłużając,
Nox ;*

czwartek, 21 sierpnia 2014

Bierzemy się wreszcie za gitarę! :D

Hejka ;) Tak jak mówiłam w ostatnim poście, biorę się poważnie za bloga. Dzisiaj napiszę o moich próbach oswojenia gitary... :P
Swoją gitarę dostałam tak właściwie 3 lata temu, ale bardzo mało na niej grałam. Tak właściwie dopiero w te wakacje zaczęłam bardziej się nią interesować. Umiem już kilka akordów :P Wcześniej grałam pojedynczymi nutkami, więc to jest coś! :D Moje "zamiłowanie" do gitary nastąpiło tak jakby przez Eda... Moją ulubioną piosenką z jego repertuaru jest "Small Bump", a tą piosenkę gra się tak jakby na jedną gitarę. Pomyślałam sobie : "Ej, przecież ty masz gitarę dziewczyno! Mogłabyś się nauczyć tej piosenki! Wreszcie też poznasz chwyty, żeby normalnie grać na gitarze!", no i się zaczęło... Nauczyłam się grać "Small Bump"... może nie jestem jakaś powalająca, ale GRAM :D.
 Dzisiaj też zobaczyłam sobie inne piosenki Eda, które mogłabym zagrać. Mój poziom spróbuje z "I see Fire", "Sing", "Grade 8" i "U.N.I.".
A teraz... KOSZMAR DLA WSZYSTKICH GITARZYSTÓW!!! Chwyt F!!! BEZNADZIEJA! Jest on prawie w każdej piosence! Chciałam sobie zagrać oryginalną wersję "I see fire"... Spoko, łatwe... Dochodzimy do refrenu: BUM! Chwyt F!!! GRRR!!! Ale spokojnie... znalazłam wersję bez F :P. Jest bardzo bliska oryginałowi ;).

Ok... muszę kończyć, a znowu tak mało napisałam :( Ale nie marwta się, bo widzimy się jutro na drugim blogu ;)
A teraz za to, że cały czas próbuję naprawić bloga dostaniecie JESZCZE WIĘCEJ moich zdjęć z gitarą :P.





A tu zdjęcia ŚMIECHOWE :D









Bye, Bye :*

sobota, 16 sierpnia 2014

Blog pisany z Alicją :D

Hejka kochani!
Dawno mnie tu nie było... :/ Wiem, że mówiłam, że będę pisać na wakacjach, ale jakoś nie miałam czasu. Teraz bym chętnie popisała bo mam taką wenę, ale już dawno powinnam spać XD. A więc znowu krótki post -_- A na tym nowym blogu tak dużo napisałam... Właśnie! Nowy blog! Chciałam wam powiedzieć (napisać xd), że razem z Alą prowadzimy nowego bloga - takiego wspólnego :P. I nie, nie martwcie się, ten blog nadal będzie aktywny :D Muszę się za niego ostro zabrać, bo ostatnio to zaniedbałam... No nic. To podaję wam już tu adres blogaska: http://everforeverfriends.blogspot.com/ i macie go obserwować :D
Kocham was i spróbuję się bardziej zabrać za mojego bloga... Ej! Przecież ja mam jeszcze drugiego, o ludzie... Za tego o Harrym Potterze też się zabiorę, nie martwcie się ;)
Teraz muszę już kończyć, więc pospamię wam trochę moimi zdjątkami z wakacji i spadam ;*



Bye, Bye :*