środa, 27 sierpnia 2014

Egzamin, który zadecyduje o moim życiu (no dobra, bez przesady)

Witajcie przybysze... Tu ZNOWU Karry... Ehh.. KONIEC! Nie będzie żadnych smętów na moim blogu! Tutaj ma zawisnąć TĘCZA (tylko taka dobra tęcza, nie robiona z zamordowanych kucyków o.O)! Przepraszam, leciutko mi odwala przed egzaminem :/ Więc przechodząc do rzeczy... Dzisiaj (bo piszę ten post po północy) o 11:00 mam egzamin... A dokładniej egzamin do szkoły... Wynik tego egzaminu przesądzi o moim życiu (no, może nie aż tak, ale zdecyduje do jakiej szkoły pójdę :P). Jeśli zdam go pomyślnie pójdę do Lublina, do szkoły muzycznej II Stopnia. Lecz jeśli nie zdam będę nadal w Kraśniku, ale wtedy dojdą mi popołudniowe lekcje muzyki... Eh... NIE WIEM co jest lepsze... Niby tutaj, w Kraśniku mam przyjacioł i osoby, które w razie problemów by mi pomogły. Ale są tu też ludzie, którzy nie lubią mnie, a ja nie lubię ich :c Jakbym poszła do Lublina, zaczęłabym wszystko od nowa... Ehh... Te moje problemy xP
Dobra, kończę już bo dzisiaj wstaję o 7:00... Oprócz egzaminu musimy jeszcze zawieść kota xc. Nie przedłużając,
Nox ;*

4 komentarze:

  1. Oj Karry, Karry... Dostałaś się... Jest źle? Twoja Angela

    OdpowiedzUsuń
  2. Tęcza z zamordowanych kucyków...-hmm..naoglądałaś się MLP Rainbow Factory???

    OdpowiedzUsuń